Partner Symfonia · od 2010 60-837 Poznań · ul. Mickiewicza 33
ZASADY WSPÓŁPRACY

Nigdy nie będzie limitów na dokumenty i stanowiska

Program nie liczy dokumentów, firm ani stanowisk. Przez pierwsze trzy lata było inaczej — i to doświadczenie kosztowało nas tyle, że wystarczyło na zawsze.

11 września 2026 Intuiti Sp. z o.o. czytanie ~8 min

Intuiti Integrator KSeF do Symfonii nie ma limitów dokumentów pobieranych z KSeF — ani limitu firm, ani stanowisk, w żadnym wariancie subskrypcji. „Bez limitów” bywa jednak hasłem, które znaczy „na razie”. Dlatego zamiast obiecywać, wolimy opowiedzieć, skąd ta zasada się wzięła — bo wzięła się z własnego błędu i z jednej decyzji przy KSeF, a nie z warsztatu marketingowego.

Integrator KSeF do Symfonii bez limitów dokumentów

Pobiera faktury z Krajowego Systemu e-Faktur oraz pliki JPK i przenosi je wraz z dekretacją do Symfonia Finanse i Księgowość (F50/ERP).

Przez 30 dni bezpłatnie, w pełnym zakresie pakietu PRO365 — bez limitu dokumentów, firm i stanowisk. Bez zobowiązań: po 30 dniach decydujesz, czy zostajesz.

Pobierz na 30 dni bezpłatnie →
Z KSEF I Z PLIKÓW JPK PROSTO DO KSIĘGOWANIA
01 Pobiera faktury z KSeF i pliki JPK
02 Dekretuje wzorce i schematy księgowań
03 Przekazuje do Symfonia Finanse i Księgowość
PŁACISZ ZA OKRES, NIE ZA LICZBĘ FAKTUR
Dokumenty bez limitu
Podmioty bez limitu
Stanowiska bez limitu
Trzy pozycje, których ten wpis dotyczy, i jedno zdanie o tym, za co naprawdę płaci Klient. Dalej jest to, skąd ta zasada się wzięła i dlaczego nie zamierzamy jej cofać.

Co znaczy „bez limitów”

  • Bez limitu dokumentów. Nielimitowana liczba faktur pobieranych z KSeF i importowanych z plików JPK. Nie ma pakietów dokumentów ani dopłat za przekroczenie progu.
  • Bez limitu firm. Jedna subskrypcja obsługuje dowolną liczbę podmiotów — to warunek, bez którego program nie miałby sensu w biurze rachunkowym.
  • Bez limitu stanowisk. Instalacja na dowolnej liczbie komputerów w firmie lub biurze.

Rozliczenie dotyczy okresu subskrypcji, nie liczby dokumentów. Niezależnie od tego, czy w miesiącu przejdzie przez program pięćdziesiąt faktur, czy pięćdziesiąt tysięcy, cena pakietu jest ta sama.

Zaczynaliśmy z limitami

Program Import JPK do Symfonii miał limity dokumentów od pierwszego wydania w 2020 roku. Na papierze wyglądało to rozsądnie: mniejsze biuro płaci mniej, większe więcej, a licznik sam pilnuje proporcji. Pakiety różniły się właśnie liczbą dokumentów, które wolno było zaimportować.

Klienci przyjęli to źle — i mieli rację. Limit uderzał w nich dokładnie w najgorszym momencie: przy zamknięciu miesiąca, przy nadrabianiu zaległości, przy przejęciu nowego podmiotu w środku roku. Zamiast pomagać w pracy, program zaczynał ją wstrzymywać i przypominać o dopłacie.

Przełom przyszedł z zupełnie innej strony niż cennik. Gdy w 2023 roku budowaliśmy integrację z KSeF 1.0, trzeba było zdecydować, jak ją licencjonować. Odpowiedź była oczywista od pierwszej rozmowy: KSeF nie może mieć limitu dokumentów. Nie dlatego, że tak ładniej wygląda w ofercie — tylko dlatego, że przez KSeF przechodzi wszystko, co firma wystawia i otrzymuje. Licznik na czymś, co jest obowiązkowe i zewnętrzne, byłby opłatą za cudzy wolumen.

I wtedy padło pytanie, które rozstrzygnęło sprawę do końca: skoro dokument z KSeF ma być bez limitu, to dlaczego ten sam dokument wczytany z pliku JPK miałby być liczony? Ta sama zasada weszła więc do importu JPK — i w 2023 roku limity zniknęły z całego programu, razem z nowym podziałem pakietów. Historia wydań kwituje to jednym zdaniem: „usunięto limity importowanych dokumentów”. Dotychczasowe subskrypcje przeszły do nowego modelu bez ograniczeń.

Obsługa KSeF nie poznała więc licznika dokumentów ani przez jeden dzień, a import JPK pozbył się go przy okazji — bo trzymanie dwóch różnych zasad w jednym programie nie dałoby się obronić przed nikim, a już najmniej przed Klientem, który używa obu naraz.

Zobowiązanie

Integrator KSeF do Symfonii nie dostanie limitu dokumentów, firm ani stanowisk w żadnym przyszłym wydaniu. Nie w kolejnej wersji, nie w nowym pakiecie, nie „w związku ze zmianą modelu licencjonowania”. Nie jest to deklaracja na dobrą pogodę ani obietnica na czas trwania promocji — to konsekwencja tamtej lekcji, wpisana w sposób, w jaki liczymy ten produkt.

Gdyby kiedykolwiek pojawiła się inna informacja, prosimy porównać ją z tym akapitem i z datą pod artykułem. Nie zmienimy go po cichu.

„Czy to tylko na początku, a potem dojdą dopłaty?”

To pytanie pada najczęściej ze wszystkich i jest całkowicie uzasadnione. Wokół Krajowego Systemu e-Faktur pojawiło się w ostatnim czasie sporo narzędzi, które weszły na rynek z ceną promocyjną i hojnymi warunkami, a po pierwszym sezonie zaczęły liczyć dokumenty. Klient, który to widział, ma prawo zapytać, czy tutaj nie będzie tak samo.

Odpowiedź wynika z historii tego programu, a nie z deklaracji. Integrator nie powstał na fali KSeF. Działa od 2020 roku, początkowo w obszarze, o którym dziś mało kto pamięta: wczytywania plików JPK do Symfonii Finanse i Księgowość. Obsługa KSeF została dołożona w 2023 roku jako dodatkowa funkcjonalność istniejącego narzędzia, a w 2025 roku rozwinięta do dzisiejszego zakresu — pobierania dokumentów, dekretacji i eksportu do FK. Import JPK działa przez cały ten czas i działa nadal.

RokCo się wydarzyłoLimity
2019Pierwsza wersja — napisana dla jednego biura rachunkowego, które odbierało faktury w kilkunastu formatach.nie dotyczy
(bez pakietów)
2020Wejście na rynek: import plików JPK do Symfonii Finanse i Księgowość.limity dokumentów
2023Integracja z KSeF jako dodatkowa funkcjonalność (wydanie 2024) i zniesienie limitów dokumentów wraz z nowym podziałem pakietów.brak limitów
2025Rozwinięcie obsługi KSeF: pobieranie, dekretacja, eksport do FK.brak limitów
2026Kolejne wydania — nowe funkcje, ten sam sposób rozliczenia.brak limitów

To jest cała różnica między obietnicą a zapisem w historii. Produkt, który dopiero wchodzi na rynek, może obiecywać wszystko, bo nie ma jeszcze czego porównać z tym, co mówił rok wcześniej. Tutaj jest co porównać: sześć lat obecności, limity na starcie i decyzja o ich zniesieniu — zapisana w historii wydań zdaniem „usunięto limity importowanych dokumentów” i opisana w tym samym artykule, w którym deklarujemy, że nie wrócą. Całą drogę produktu opisuje osobny wpis: historia Integratora KSeF.

Do tego dochodzi rzecz, którą łatwo sprawdzić samodzielnie: gwarancja ceny obejmuje drugi i trzeci rok subskrypcji, a nie tylko pierwszy zakup. Model, w którym „na początku tanio, potem drożej”, wymagałby najpierw wycofania tamtej gwarancji — a to widać od razu, bo stoi na osobnej stronie serwisu wraz z warunkami.

Dlaczego limit jest złym interesem — także dla nas

Najciekawsze w tej historii jest to, że limit nie opłaca się żadnej ze stron.

Koszt naszej pracy nie zależy od liczby Waszych dokumentów. Zmianę w schemacie KSeF, nowe pole w JPK albo obsługę kolejnego wydania Symfonii trzeba zaprogramować raz — koszt jest ten sam, czy skorzysta z niej pięćdziesiąt biur, czy pięćset. Skoro koszt jest stały, liczenie dokumentów byłoby pobieraniem opłaty za coś, czego nie kupujemy.

Licznik to kolejna rzecz, która potrafi się zepsuć. Limit trzeba zmierzyć, zapisać, zsynchronizować z licencją i obronić przed pomyłką — a wszystko to w programie, który pracuje na danych księgowych. Awaria licznika w środku księgowania partii faktur jest znacznie gorsza niż brak licznika. Każda funkcja, której nie ma, nie może zawieść.

Rozliczenie od dokumentu tworzy przewrotną motywację. Dostawca zarabia wtedy więcej, gdy Klientowi rośnie liczba faktur — a nie wtedy, gdy program staje się lepszy. My zarabiamy tylko wtedy, gdy Klient zostaje na kolejny rok, więc opłaca się nam dokładnie to samo, co jemu: żeby księgowanie trwało krócej. To ta sama arytmetyka, którą opisaliśmy przy gwarancji ceny: rośniemy liczbą Klientów, nie stawką na Klienta.

Jest jeszcze argument, który w rozmowach pada najczęściej i który przekonuje najszybciej: limit sprzedaje się raz, a kosztuje przy każdym odnowieniu. Klient pamięta miesiąc, w którym program powiedział „stop”, znacznie dłużej niż cennik z dnia zakupu.

Skąd napis „bez limitu” w licencji

W oknie licencji programu widnieje pozycja z liczbą dokumentów i wartością „bez limitu”. To pozostałość po starym modelu licencjonowania, w którym takie pole miało znaczenie. Zostało w strukturze licencji, ale zawsze ma tę samą wartość — nie da się go ustawić inaczej, bo nie ma mechanizmu, który by to czytał i egzekwował.

Można było je usunąć. Zostało, bo pola licencji czytają też starsze wydania programu, a zmiana formatu po to, żeby skasować napis „bez limitu”, byłaby ryzykiem bez korzyści. Traktujcie ten wiersz jak bliznę po decyzji, którą wycofaliśmy.

Limity, których nie ustalamy my

Uczciwie: nie wszystko zależy od nas. KSeF ma własne ograniczenia techniczne — po stronie Ministerstwa obowiązują zasady dotyczące sesji, liczby zapytań i wielkości paczek. Program dostosowuje do nich tempo pracy, dzieli pobieranie na porcje i powtarza próby, ale nie jest w stanie ich znieść. To nie są nasze limity i nie mają nic wspólnego z licencją.

Drugim realnym ograniczeniem jest wydajność samej Symfonii i bazy danych. Zapis dokumentów odbywa się przez oficjalne obiekty integracji producenta, więc tempo księgowania zależy też od serwera i konfiguracji środowiska. Przy bardzo dużych partiach warto to policzyć razem z nami przed wdrożeniem — na to jest miejsce w bezpłatnych konsultacjach.

Gdzie to sprawdzić

Zakres pakietów i aktualne stawki: cennik Integratora KSeF do Symfonii. Zasady rozliczeń i brak podwyżek przy odnowieniu: gwarancja ceny. Wersja 30-dniowa o pełnym zakresie, bez zobowiązań: pobieralnia.

Najprostszy test tej obietnicy jest zresztą praktyczny: wrzućcie do programu największą paczkę, jaką macie. Nie pojawi się żaden komunikat o progu — bo nie ma czego przekroczyć.